|
Dlaczego, dlaczego, dlaczego…? 2010-04-14 00:33
10 kwietnia wydarzyła się katastrofa rządowego samolotu. Zginęło 96 osób w tym para prezydencka. To wszyscy wiemy.
Kiedy śmierć pozbawiła życia ludzkie ciała, nagle zobaczyliśmy ludzkie, piękne twarze w tych, którzy zginęli. Twarze, jakich nie znaliśmy. Kiedy człowiek żyje, zwłaszcza gdy zajmuje eksponowane stanowisko, otacza go aura nieprawdziwych, lub podrasowanych informacji. Media prześcigają się w sensacjach, wyciągając na światło dzienne wszystko, co może się dobrze sprzedać, nawet jeśli jest to tylko podrasowana półprawda. Publika, podobno to lubi.. Kto, jaka publika? Gdzie oni są?
Czy są wśród tych, którzy pala znicze?
Więc obraz, na przykład naszych polityków jest zafałszowany, lub pozbawiony harmonii cech dobrych i gorszych. Każdy ma wady, ale każdy ma też zalety. Zjadliwe treści naszych pożal się Boże reporterów, węszących za skandalami, zniekształcających fakty, naciągając je dla swoich idiotycznych celów, dla pieniędzy.. powodują, że tak naprawdę nie znamy tych, którzy rządzą naszym krajem, bo ich wizerunek jest zniekształcony, podrasowany, pozbawiony ciepła, pod publiczkę… (jaką????)
Dlaczego nie potrafimy pokazać obiektywnego wizerunku polityka?. Do czego potrzebna jest nieprawdziwa twarz?
Dlaczego lgniemy do negatywnych, ośmieszających informacji?. A może nie lgniemy, tylko tym akurat nas się karmi, bo ktoś tak zadecydował?
Dlaczego nie kochamy się takimi, jakimi jesteśmy?
Dlaczego pozwalamy, by media manipulowały wizerunkiem człowieka?
Dlaczego dopiero po śmierci dowiadujemy się, kogo straciliśmy?
Dlaczego dopiero po śmierci pokazuje się nam to najcieplejsze oblicze zmarłego człowieka?
Dlaczego na to się godzimy????? Dlaczego?????
Nie interesuję się polityką. Nie chodzę na wybory, bo nigdy nie miałam dobrego zdania o politykach, ponieważ moje zdanie zostało mi zaszczepione przez media. Kłamliwe instytucje ludzkiej manipulacji. Dopiero teraz, kiedy doszło do tragedii, pokazuje się nam to ludzkie, prawdziwie ludzkie oblicze zmarłych tragicznie ludzi. Teraz, po śmierci, nagle widzimy, ze ci ludzie mieli marzenia, pragnienia, byli tak bardzo ludzcy, byli tacy, jak my... Dlaczego dopiero po śmierci? Kto nakazujee mediom karmić nas nonsensami, kto to kupuje?
Nagle, ci sami spece od medialnej manipulacji postanowili pokazać prawdziwy obraz, ludzki obraz polityków. Maria Kaczyńska, ta cudowna, wspaniała, piękna kobieta, była przecież wyśmiewana, bo brzydka, bo stara, bo, bo, bo… Pamiętam artykuł w gazecie, gdzie wielkimi literami wypisano, ze koleżanki Marii ujawniają… ze jest starsza od męża. Dlaczego? Dlaczego to robiliście medialni spece????. Dlaczego Maria miała takie koleżanki?.
Każdy człowiek jest piękny, ale tylko miłość wewnętrzna potrafi dostrzec piękno w drugim człowieku. Trzeba kochać siebie, by wiedzieć, ze drugi człowiek też zasługuje na miłość i patrzeć na niego oczami serca, a nie pieniędzy, sensacji..
Dlaczego nas okłamywano?
Kiedy oglądam telewizję, a robie to niezmiernie rzadko, widzę piękno ludzkie, widzę miłość, ludzkie twarze, ciepłe, wspaniałe. Dlaczego nas okłamywano???. Kim są ci, którzy pragną takiej informacji?
Łączę się w bólu z rodzinami wspaniałych zmarłych. Może te wydarzenia spowodują, że niektórym otworzą się oczy, oczy serca i popłyną łzy, łzy miłości i będzie im wstyd, że dla pieniędzy pogardzali drugim człowiekiem, sprzedawali nieprawdę, by wziąć za to kasę.
Grażyna Czajka-Bartosik
Tagi:
katastrof, a rządowego, samolotu
Kategoria: Coś do przemyślenia
Komentarze (0)
To samo, ale... 2008-07-20 06:47
Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc"
Pracownia Feng Shui
Kategoria: Coś do przemyślenia
Komentarze (0)
Czego możemy się spodziewać po feng shui? 2008-05-02 13:11
Czasem zjawiają się u mnie osoby, których wymagania wobec feng shui są tak ogromne, że właściwie przerzucają oni całą odpowiedzialność za swoje życie na czynniki zewnętrzne, na feng shui. Ten artykuł powstał pod wpływem wizyty pewnej pani w mojej Pracowni. Właśnie wrócili z zagranicy, kupili spore mieszkanie i chcieli żyć wygodnie i szczęśliwie. OK., do tego miejsca wszystko w porządku. Zaraz potem pojawiła się lista celów, jakie feng shui miało załatwić:
- pełne zdrowie,
- zamożność finansowa,
- wielu przyjaciół,
- państwo ci mieli sporo pieniędzy, nie wiedzieli, jaką mają rozpocząć działalność, więc na ich liście znalazła się pozycja dotycząca działalności. Wymagali, by feng shui podsunęło im rodzaj działalności.
- chcieli mieć doskonałe feng shui w mieszkaniu, w firmie, wszędzie.
Miałam wrażenie, że ci ludzie przyszli do dużego hipermarketu z wielkim koszem i chcieli ładować do tego kosza towar. Tego feng shui nie może im dać, bo feng shui TYLKO ułatwia, a daje TYLKO pośrednio.
Pierwsze, co należy powiedzieć, to fakt, że:
Każdy człowiek jest gospodarzem swojego życia, a feng shui ma jedynie rolę służalczą. Ma pomagać, by było łatwiej, ale nie jest panaceum na wszystko. Feng shui, to materia (dom, mieszkanie, firma), której przestrzeń powinna pracować dla człowieka, jeśli tak nie jest, jest trudniej proporcjonalnie do trudności feng shui. Jeśli tak jest, jest nam dużo łatwiej. Ale taką przestrzeń trzeba albo znaleźć, albo odpowiednio zaprojektować. Jeżeli mamy już dom, mieszkanie, czy firmę, to budynek ten ma już swoje feng shui, lepsze, czy gorsze, ale ma. Z tym nic się nie zrobi. Można pracować z tym, co jest. Wtedy można jedynie tak użytkować tę przestrzeń, by nam sprzyjała. Jeżeli budujemy nowy dom dla rodziny, lub na firmę, mamy największy wybór, bo możemy znaleźć odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni projekt, by wykorzystać to, co w danej nam przestrzeni jest najlepsze, unikając tego, co jest złe.
Druga sprawa, to:
Nie ma idealnego feng shui. Może być lepsze, czy gorsze, ale idealnym nigdy nie jest!. Warto o tym pamiętać. Złe feng shui można tylko poprawić, ale nie zmienić (choć w rzadkich przypadkach jest to możliwe).
Trzecia sprawa:
Człowiek jest architektem swojego życia, nie odwrotnie!. Wymaganie, że feng shui ma przynieść dobrobyt na każdym poziomie jest nadużyciem i dziecinadą. Feng shui jedynie ułatwia życie, ale nic więcej za nas nie załatwi. Aby mogło przynieść większy dobrobyt, trzeba wiele wysiłku, by znaleźć ta odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni (indywidualny) projekt. Wtedy taka przestrzeń zapracuje na ciebie.
Są ludzie, którym się wydaję, że jeśli wycisną z feng shui ostatnie soki, to zbliżą się do ideału. Być może, ale w jakim stopniu, to już zależy od człowieka, nie od feng shui. Feng shui jest TYLKO pomocą, a nie środkiem. To człowiek jest siłą sprawczą, nie materia.
Warto podkreślić, że złe feng shui, to sporo dodatkowych kłód pod nogami, ale dobre feng shui, to wcale nie znaczy brak kłopotów. To znaczy jedynie tyle, że będzie ci łatwiej podnieść się, gdy już rozprawisz się z kłopotami. Bo to ty musisz się z nimi rozprawić. Feng shui nie znaczy, że twoje życie będzie sielanką, ale znaczy, że możesz mieć więcej możliwości, szczęścia, radości, zdrowia...
Każdy dom, nawet ten o świetnym feng shui ma swoje wady, mniejsze, czy większe, ale je ma. Jest tak, jak ubranie, które nosisz, może być lepiej czy gorzej skrojone, uszyte z lepszego, czy gorszego materiału, tańsze, czy droższe, mniej, czy bardziej wygodne. Wspaniałe, eleganckie ubranie, skrojone na miarę ciebie, wygląda świetnie, ale czasem jest niewygodne. Jest to cena za coś, za ładny wygląd. Czyż w domu nie ubieramy mniej ładnych ciuchów, ale takich, w których czujemy się świetnie?.
Zrozummy, że feng shui jest narzędziem dla tych, którzy mają cele w życiu, którzy są świadomi swej potęgi i chcą skierować więcej swoich sił na cel, niż na zwalczanie kłód pod nogami, które serwuje In złe feng shui.
Co zatem może ci dać feng shui?
Dobre feng shui może ci dać:
ale nie da ci nic, jeśli nie będziesz miał celu, będziesz siedział w miejscu, oglądał telewizor i jadł chipsy. Nie da ci nic, jeśli nie będziesz szukał, działał, myślał, planował…
Bądźmy wreszcie dorośli i przesuńmy środek ciężkości na nas, na człowieka, jego działanie, a feng shui zostawmy rolę pomocniczą. Z własnego doświadczenia wiem, że dobre feng shui, to lżejsze życie, ale nawet i o dobre feng shui trzeba zadbać. Nie wystarczy kupić działkę, dom, czy mieszkanie. Kupując te dobra, kupujemy je już z jakimś feng shui. Póki nie zrobimy analizy, nie dowiemy się, jaka jest jakość feng shui tego miejsca. Wtedy może się też okazać, że dom nie sprzyja zamożności, albo nie sprzyja zdrowiu, a często i jednemu i drugiemu.
Może się okazać, że przemoc będzie czynnikiem codziennym, kłótnie, zdrady małżeńskie, rozwód, że nasza firma upadnie…itd. Bo taka jest jakość feng shui tego miejsca. Często można z tym coś zrobić, ale rzadko w 100%. Czasem użytkownicy takich miejsc muszą się wykazać nie lada mądrością, aktywnością, by temu zaradzić. Muszą się liczyć z tym, że aby odnieść sukces będą musieli włożyć znacznie więcej pracy, wysiłku, energii.
Ktoś zapyta, no to po co feng shui?
Ano sens jest nawet w takiej sytuacji, choć może nie tak spektakularny. Czasem małe zmiany wnoszą sporą oszczędność energii, którą człowiek musiałby wnieść w odniesienie sukcesu w przestrzeni o trudnym feng shui. Na pewno dobre feng shui, to więcej sukcesów w życiu, ale to nie znaczy, że nie będzie wzlotów i upadków. O nie! Ale będzie ich mniej i będzie łatwiej..
Podkreślę jeszcze raz: nie da się mieć idealnego feng shui!, ale można się do niego przybliżyć... Widać Bóg tak to wymyślił, abyśmy się nie rozleniwili, ale działali, rozwijali się. Mało tego… feng shui jest czasowe. Zapomnij drogi czytelniku, że najlepsze feng shui zawsze będzie najlepsze. Ono się zmienia, bo w życiu nic nie jest stałe, także feng shui. Najbardziej spektakularny wpływ mają czynniki 20-to letnie. Ale są także roczne, miesięczne, dzienne. Jednak, gdy feng shui 20-to letnie jest dobre, wpływ pozostałych jest znacznie mniejszy.
Rady:
Fakt, że takie usługi nie należą do tanich, ale uwierz mi czytelniku, często zwraca się to z nawiązką. Zresztą, może dobre feng shui przesunie twoje pojecie tani- drogi na inny poziom i to, co dziś wydaje ci się drogie, będzie tanizną jutro, czego ci życzę!
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Mity feng shui? 2007-11-08 12:55
jest zbiorem zabobonów, magią i czymś tam jeszcze, tymczasem, coraz częściej nauka wyjaśnia te „zabobony”, tę „magię”. Dziś chce napisać o jednym z takich stwierdzeń, które ludzie niekoniecznie biorą sobie do serca, a jest to jedno z podstawowych zaleceń feng shui, zwłaszcza, gdy kupujemy dom. Może napisze o dwóch…
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Jak to jest z tym feng shui? 2007-10-26 09:59
O feng shui można by mówić długo i dużo i pewnie trudno byłoby wyczerpać temat. Zastanawiam się, czym ono jest dla Was? Grażyna Czajka-Bartosik
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
Kategorie Bloga
Moje linki
Archiwum Bloga
Najnowsze komentarze
2008-03-14 21:25
Gracekrist do wpisu:
Chińskie kalendarze
W Chinach, kolor czaerwony jest symbolem bogactwa. Inne kolory nie mają tego wydźwieku.[...]
2008-02-14 21:53
tomdy do wpisu:
Chińskie kalendarze
Ciekawy znak. Ciekawi mnie jakie jest jego dokładnie "tłumaczenie"? Jakie jest znaczenie[...]
2007-01-18 20:29
domel_radom do wpisu:
Przeczytać warto
mrr... piekne! Dawno czegos takiego nie czytalem! Nigdy nie lubilem jak ktos cos takiego mi[...]
|