Pracownia FengShui
 Oceń wpis
   

 

10 kwietnia wydarzyła się katastrofa rządowego samolotu. Zginęło 96 osób w tym para prezydencka. To wszyscy wiemy.
Kiedy śmierć pozbawiła życia ludzkie ciała, nagle zobaczyliśmy ludzkie, piękne twarze w tych, którzy zginęli. Twarze, jakich nie znaliśmy. Kiedy człowiek żyje, zwłaszcza gdy zajmuje eksponowane stanowisko, otacza go aura nieprawdziwych, lub podrasowanych informacji. Media prześcigają się w sensacjach, wyciągając na światło dzienne wszystko, co może się dobrze sprzedać, nawet jeśli jest to tylko podrasowana półprawda. Publika, podobno to lubi.. Kto, jaka publika? Gdzie oni są?
Czy są wśród tych, którzy pala znicze?
Więc obraz, na przykład naszych polityków jest zafałszowany, lub pozbawiony harmonii cech dobrych i gorszych. Każdy ma wady, ale każdy ma też zalety. Zjadliwe treści naszych pożal się Boże reporterów, węszących za skandalami, zniekształcających fakty, naciągając je dla swoich idiotycznych celów, dla pieniędzy.. powodują, że tak naprawdę nie znamy tych, którzy rządzą naszym krajem, bo ich wizerunek jest zniekształcony, podrasowany, pozbawiony ciepła, pod publiczkę… (jaką????)
Dlaczego nie potrafimy pokazać obiektywnego wizerunku polityka?. Do czego potrzebna jest nieprawdziwa twarz?
Dlaczego lgniemy do negatywnych, ośmieszających informacji?. A może nie lgniemy, tylko tym akurat nas się karmi, bo ktoś tak zadecydował?
Dlaczego nie kochamy się takimi, jakimi jesteśmy?
Dlaczego pozwalamy, by media manipulowały wizerunkiem człowieka?
Dlaczego dopiero po śmierci dowiadujemy się, kogo straciliśmy?
Dlaczego dopiero po śmierci pokazuje się nam to najcieplejsze oblicze zmarłego człowieka?
Dlaczego na to się godzimy????? Dlaczego?????
Nie interesuję się polityką. Nie chodzę na wybory, bo nigdy nie miałam dobrego zdania o politykach, ponieważ moje zdanie zostało mi zaszczepione przez media. Kłamliwe instytucje ludzkiej manipulacji. Dopiero teraz, kiedy doszło do tragedii, pokazuje się nam to ludzkie, prawdziwie ludzkie oblicze zmarłych tragicznie ludzi. Teraz, po śmierci, nagle widzimy, ze ci ludzie mieli marzenia, pragnienia, byli tak bardzo ludzcy, byli tacy, jak my... Dlaczego dopiero po śmierci? Kto nakazujee mediom karmić nas nonsensami, kto to kupuje?
Nagle, ci sami spece od medialnej manipulacji postanowili pokazać prawdziwy obraz, ludzki obraz polityków. Maria Kaczyńska, ta cudowna, wspaniała, piękna kobieta, była przecież wyśmiewana, bo brzydka, bo stara, bo, bo, bo… Pamiętam artykuł w gazecie, gdzie wielkimi literami wypisano, ze koleżanki Marii ujawniają… ze jest starsza od męża. Dlaczego? Dlaczego to robiliście medialni spece????. Dlaczego Maria miała takie koleżanki?.
Każdy człowiek jest piękny, ale tylko miłość wewnętrzna potrafi dostrzec piękno w drugim człowieku. Trzeba kochać siebie, by wiedzieć, ze drugi człowiek też zasługuje na miłość i patrzeć na niego oczami serca, a nie pieniędzy, sensacji..
Dlaczego nas okłamywano?
Kiedy oglądam telewizję, a robie to niezmiernie rzadko, widzę piękno ludzkie, widzę miłość, ludzkie twarze, ciepłe, wspaniałe. Dlaczego nas okłamywano???. Kim są ci, którzy pragną takiej informacji?
Łączę się w bólu z rodzinami wspaniałych zmarłych. Może te wydarzenia spowodują, że niektórym otworzą się oczy, oczy serca i popłyną łzy, łzy miłości i będzie im wstyd, że dla pieniędzy pogardzali drugim człowiekiem, sprzedawali nieprawdę, by wziąć za to kasę.
Grażyna Czajka-Bartosik

 

 

 

 
To samo, ale... 2008-07-20 06:47
 Oceń wpis
   

Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc"
Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego. Zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę. Wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał cos....
Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał......
Mężczyzna odpowiedział: " nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej."
Uśmiechnął się i oddalił....
Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane:
"dziś wszędzie dookoła jest wiosna.. A ja nie mogę jej zobaczyć..."

 

Pracownia Feng Shui

 
 Oceń wpis
   
 

 

Czasem zjawiają się u mnie osoby, których wymagania wobec feng shui są tak ogromne, że właściwie przerzucają oni całą odpowiedzialność za swoje życie na czynniki zewnętrzne, na feng shui. Ten artykuł powstał pod wpływem wizyty pewnej pani w mojej Pracowni. Właśnie wrócili z zagranicy, kupili spore mieszkanie i chcieli żyć wygodnie i szczęśliwie. OK., do tego miejsca wszystko w porządku. Zaraz potem pojawiła się lista celów, jakie feng shui miało załatwić:
- pełne zdrowie,
- zamożność finansowa,
- wielu przyjaciół,
- państwo ci mieli sporo pieniędzy, nie wiedzieli, jaką mają rozpocząć działalność, więc na ich liście znalazła się pozycja dotycząca działalności. Wymagali, by feng shui podsunęło im rodzaj działalności.
- chcieli mieć doskonałe feng shui w mieszkaniu, w firmie, wszędzie.
Miałam wrażenie, że ci ludzie przyszli do dużego hipermarketu z wielkim koszem i chcieli ładować do tego kosza towar. Tego feng shui nie może im dać, bo feng shui TYLKO ułatwia, a daje TYLKO pośrednio.

Pierwsze, co należy powiedzieć, to fakt, że:
Każdy człowiek jest gospodarzem swojego życia, a feng shui ma jedynie rolę służalczą. Ma pomagać, by było łatwiej, ale nie jest panaceum na wszystko. Feng shui, to materia (dom, mieszkanie, firma), której przestrzeń powinna pracować dla człowieka, jeśli tak nie jest, jest trudniej proporcjonalnie do trudności feng shui. Jeśli tak jest, jest nam dużo łatwiej. Ale taką przestrzeń trzeba albo znaleźć, albo odpowiednio zaprojektować. Jeżeli mamy już dom, mieszkanie, czy firmę, to budynek ten ma już swoje feng shui, lepsze, czy gorsze, ale ma. Z tym nic się nie zrobi. Można pracować z tym, co jest. Wtedy można jedynie tak użytkować tę przestrzeń, by nam sprzyjała. Jeżeli budujemy nowy dom dla rodziny, lub na firmę, mamy największy wybór, bo możemy znaleźć odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni projekt, by wykorzystać to, co w danej nam przestrzeni jest najlepsze, unikając tego, co jest złe.

Druga sprawa, to:
Nie ma idealnego feng shui. Może być lepsze, czy gorsze, ale idealnym nigdy nie jest!. Warto o tym pamiętać. Złe feng shui można tylko poprawić, ale nie zmienić (choć w rzadkich przypadkach jest to możliwe).
 
Trzecia sprawa:
Człowiek jest architektem swojego życia, nie odwrotnie!. Wymaganie, że feng shui ma przynieść dobrobyt na każdym poziomie jest nadużyciem i dziecinadą. Feng shui jedynie ułatwia życie, ale nic więcej za nas nie załatwi. Aby mogło przynieść większy dobrobyt, trzeba wiele wysiłku, by znaleźć ta odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni (indywidualny) projekt. Wtedy taka przestrzeń zapracuje na ciebie.
 
Są ludzie, którym się wydaję, że jeśli wycisną z feng shui ostatnie soki, to zbliżą się do ideału. Być może, ale w jakim stopniu, to już zależy od człowieka, nie od feng shui. Feng shui jest TYLKO pomocą, a nie środkiem. To człowiek jest siłą sprawczą, nie materia.
 
Warto podkreślić, że złe feng shui, to sporo dodatkowych kłód pod nogami, ale dobre feng shui, to wcale nie znaczy brak kłopotów. To znaczy jedynie tyle, że będzie ci łatwiej podnieść się, gdy już rozprawisz się z kłopotami. Bo to ty musisz się z nimi rozprawić. Feng shui nie znaczy, że twoje życie będzie sielanką, ale znaczy, że możesz mieć więcej możliwości, szczęścia, radości, zdrowia...
 
Każdy dom, nawet ten o świetnym feng shui ma swoje wady, mniejsze, czy większe, ale je ma. Jest tak, jak ubranie, które nosisz, może być lepiej czy gorzej skrojone, uszyte z lepszego, czy gorszego materiału, tańsze, czy droższe, mniej, czy bardziej wygodne. Wspaniałe, eleganckie ubranie, skrojone na miarę ciebie, wygląda świetnie, ale czasem jest niewygodne. Jest to cena za coś, za ładny wygląd. Czyż w domu nie ubieramy mniej ładnych ciuchów, ale takich, w których czujemy się świetnie?.
 
Zrozummy, że feng shui jest narzędziem dla tych, którzy mają cele w życiu, którzy są świadomi swej potęgi i chcą skierować więcej swoich sił na cel, niż na zwalczanie kłód pod nogami, które serwuje In złe feng shui.
 
Co zatem może ci dać feng shui?
Dobre feng shui może ci dać:
  • 1. więcej zdrowia,
  • więcej pomyślnych sytuacji,
  • więcej przyjaciół,
  • więcej ludzi, którzy ci pomogą,
  • może ci dać więcej pieniędzy,
  • może uchronić cię przed pewnymi zdarzeniami,
  • może spowodować, że twój biznes będzie lepiej szedł,
  • może spowodować, że wydatkujesz na to mniej własnych sił,
  • zawsze znajdziesz się we właściwym miejscu, właściwym czasie, zrobisz właściwą rzecz,
  • a może wiele innych rzeczy, zgodnie z Twoim wewnętrznym życzeniem.
ale nie da ci nic, jeśli nie będziesz miał celu, będziesz siedział w miejscu, oglądał telewizor i jadł chipsy. Nie da ci nic, jeśli nie będziesz szukał, działał, myślał, planował…
Bądźmy wreszcie dorośli i przesuńmy środek ciężkości na nas, na człowieka, jego działanie, a feng shui zostawmy rolę pomocniczą. Z własnego doświadczenia wiem, że dobre feng shui, to lżejsze życie, ale nawet i o dobre feng shui trzeba zadbać. Nie wystarczy kupić działkę, dom, czy mieszkanie. Kupując te dobra, kupujemy je już z jakimś feng shui. Póki nie zrobimy analizy, nie dowiemy się, jaka jest jakość feng shui tego miejsca. Wtedy może się też okazać, że dom nie sprzyja zamożności, albo nie sprzyja zdrowiu, a często i jednemu i drugiemu.
 
Może się okazać, że przemoc będzie czynnikiem codziennym, kłótnie, zdrady małżeńskie, rozwód, że nasza firma upadnie…itd. Bo taka jest jakość feng shui tego miejsca. Często można z tym coś zrobić, ale rzadko w 100%. Czasem użytkownicy takich miejsc muszą się wykazać nie lada mądrością, aktywnością, by temu zaradzić. Muszą się liczyć z tym, że aby odnieść sukces będą musieli włożyć znacznie więcej pracy, wysiłku, energii.
 
Ktoś zapyta, no to po co feng shui?
Ano sens jest nawet w takiej sytuacji, choć może nie tak spektakularny. Czasem małe zmiany wnoszą sporą oszczędność energii, którą człowiek musiałby wnieść w odniesienie sukcesu w przestrzeni o trudnym feng shui. Na pewno dobre feng shui, to więcej sukcesów w życiu, ale to nie znaczy, że nie będzie wzlotów i upadków. O nie! Ale będzie ich mniej i będzie łatwiej..
 
Podkreślę jeszcze raz: nie da się mieć idealnego feng shui!, ale można się do niego przybliżyć... Widać Bóg tak to wymyślił, abyśmy się nie rozleniwili, ale działali, rozwijali się. Mało tego… feng shui jest czasowe. Zapomnij drogi czytelniku, że najlepsze feng shui zawsze będzie najlepsze. Ono się zmienia, bo w życiu nic nie jest stałe, także feng shui. Najbardziej spektakularny wpływ mają czynniki 20-to letnie. Ale są także roczne, miesięczne, dzienne. Jednak, gdy feng shui 20-to letnie jest dobre, wpływ pozostałych jest znacznie mniejszy.
 
Rady:
  1. jeżeli kupujesz działkę, zaproś konsultanta, bo pomógł ci wybrać najlepszą z możliwych,
  2. jeśli budujesz dom, zaproś konsultanta, by sprawdził, jakie są możliwości na twojej działce,
  3. jeśli kupujesz dom, mieszkanie, lokal dla firmy, zaproś konsultanta, by sprawdził feng shui tego miejsca i możliwości pomyślnego wykorzystania przestrzeni.
  4. jeśli już masz dom, mieszkanie, działkę, firmę, zaproś konsultanta, by poradził, jak wykorzystać daną ci przestrzeń w najlepszy sposób.
 

Fakt, że takie usługi nie należą do tanich, ale uwierz mi czytelniku, często zwraca się to z nawiązką. Zresztą, może dobre feng shui przesunie twoje pojecie tani- drogi na inny poziom i to, co dziś wydaje ci się drogie, będzie tanizną jutro, czego ci życzę!

 

 
Mity feng shui? 2007-11-08 12:55
 Oceń wpis
   


Co o tym sądzicie?
Niektórzy uważają, że

feng shui

jest zbiorem zabobonów, magią i czymś tam jeszcze, tymczasem, coraz częściej nauka wyjaśnia te „zabobony”, tę „magię”. Dziś chce napisać o jednym z takich stwierdzeń, które ludzie niekoniecznie biorą sobie do serca, a jest to jedno z podstawowych zaleceń feng shui, zwłaszcza, gdy kupujemy dom. Może napisze o dwóch…

Otóż, jeśli kupujesz dom, postaraj się, by okolica była spokojna i cicha. Dlaczego?

W Feng Shui, nadmiernie głośny dźwięk (albo hałas) jest zawsze uważany za 'ShaQi' , czyli formę zabójczej energii. Często z tego właśnie powodu, praktycy Feng Shui radzą, by kupować dom w spokojnej okolicy.

Ale oto, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) sugeruje, że tysiące ludzi świata może umierać przedwcześnie albo ulegać chorobom o najbardziej podstępnych skutkach, właśnie z powodu chronicznego hałasu…

Chociaż odkrycie to jest jeszcze w toku bardzo wstępnych badań, to sugerują oni, że problem „wystawienia się na długotrwały hałas uliczny” może wyjaśnić aż 3% śmierci spowodowanych na przykład atakiem serca.

Zatem, w jaki sposób hałas mógłby mieć taki skutek?

Kluczem do zrozumienia jest to, że hałas może tworzyć formę chronicznego nacisku, stresu, który utrzymuje ciało w stanie permanentnego pogotowia.

Stosownie do badań opublikowanych w 2006 przez Wolfganga Babischa z Niemieckiej Środowiskowej Agencji Federalnej w Berlinie, nasz mózg, uszy i ciało nadal reagują na hałas, nawet podczas gdy śpimy. To podnosi poziom hormonów stresu takich jak kortyzol, adrenalina i noradrenalina.

Jeżeli te hormony stresu są w stałym krążeniu, mogą one powodować długoterminowe, fizjologiczne, zagrażające życiu zmiany, kończące się niewydolnością serca i prowadzące do nadciśnienia i problemów immunologicznych.
Zatem, dźwięk 'ShaQi' jest rzeczywisty i może być śmiertelny!
A więc jeden z okrzyczanych zabobonów, OBALONY!
KUPUJ DOM W CICHEJ OKOLICY!

Co o tym myślisz?

A druga taka kontrowersyjna dla niektórych sprawa to…

Z perspektywy Feng Shui, dom nie powinien być zlokalizowany zbyt blisko, lub bezpośrednio skierowany do mocno uczęszczanej drogi. Niespokojna, burzliwa 'Qi' generowana przez szybko jadące pojazdy może być szkodliwa dla pomyślnego życia mieszkańców domu.

Powyższe, również jest uznawane przez co niektóre osoby za totalny zabobon, a jednak…

Oto badania, które zwracają uwagę na powyższy temat.

W codziennych gazetach na zachodzie, można znaleźć informacje o tym, że emisja spalin samochodowych jest bardzo niebezpieczna. W naszej prasie, oczywiście też, ale ja oparłam się na prasie zachodniej. W badaniach przeprowadzonych na 4,494 mieszkańcach miasta w Stanach Zjednoczonych z przeciętnym wiekiem 60 ciu lat, te osoby, które żyły bliżej mocno uczęszczanych dróg, są bardziej predestynowane do zwapnień i stwardnień naczyń krwionośnych.

Ci, którzy żyli w granicach 55 jardów (1 yard amerykański = 3600/3937 m = ok. 0.91440183 m) od autostrad, mieli 63% większą szansę stwardnienia arterii, niż ci, którzy mieszkają w odległości większej niż 219 jardów od takiej drogi.

Skutek, czy konsekwencje były silniejsze w przypadku ludzi, którzy nie pracowali pełnego dnia roboczego przez co najmniej pięć lat i dla starszych mieszkańców. Prawdopodobnym powodem było to, że być może spędzają oni więcej czasu w domu.

Ciekawe, nieprawdaż?


 
 Oceń wpis
   

O feng shui można by mówić długo i dużo i pewnie trudno byłoby wyczerpać temat. Zastanawiam się, czym ono jest dla Was?

Przypuszczam, że jeśli sięgnęliście po ten artykuł, to zapewne cos na ten temat wiecie. Zatem, być może także wiecie, że Feng-Shui, to sztuka wywodząca się z czasów Cesarstwa Chińskiego, kiedy to władzę w kraju sprawowały kolejne dynastie. Feng-Shui stworzono po to, by odnosić sukcesy, umocnić władze. Jednak wiedza ta nie była dostępna dla każdego. Mogła ją wykorzystywać tylko jedna osoba – cesarz, który utożsamiany był z synem niebios. Poza tym, wiedza ta nie mogła wydostać się poza mury pałacu cesarskiego, a jeśli tak się stało, winowajca był karany śmiercią i dotyczyło to również jego rodziny. Gdyby więc była to wiedza mało istotna, po cóż tyle wysiłku, by nie wydostała się na zewnątrz?.

Feng shui ma zastosowanie w wielu dziedzinach życia, takich jak: budownictwo, wybór działki, wybór mieszkania, czy domu, wybór lokalizacji firmy, ma zastosowanie w projektowaniu logo, wizytówek, papierów firmowych, aranżacji wnętrz, itp. Jednak jest sztuką u nas mało znaną i niedocenianą, głównie dlatego, ze dotarłszy na świat zachodu, wypaczono jej wartość, zamglono znaczenie, obwijając je w zabobony i przy okazji wmawiając nam, że za pomocą figurek, wstążek, obrazków, dzwoneczków.. możemy poprawić swoje życie. Tak naprawdę, to chodziło o sprzedaż tych gadżetów. Na wiele więc lat, sztuka ta zatonęła w mrokach magii i zabobonów, by nigdy nie dotrzeć do prawdy tego, czym ta sztuka jest i jak wielce jest użyteczna. Może o to właśnie chodziło?

W dzisiejszym świecie sztuka feng shui, by nie powiedzieć NAUKA, nie jest specjalnie popularna. Co więcej jej obraz, często jest zafałszowany przez popularne seriale [„Rodzina zastępcza”], książki, które pod szyldem feng shui, prezentują i przemycają setki zabobonów, nawołując naiwnych czytelników do zakupu gadżetów przynoszących szczęście. A co chyba najgorsze, obraz feng shui, jej użyteczność, została wykrzywiona i zdegradowana przez szereg osób, które tytułują się specjalistami tej dziedziny, choć w rzeczywistości nie wiedzą praktycznie nic. Być może część z Państwa spotkała się kiedyś z ludźmi, którzy po przeczytaniu jednej branżowej książki, czy przejściu jednego szkolenia uznali, że są ekspertami. Tymczasem feng shui wymaga wielu lat nauki.

Proszę Państwa, Feng-Shui jest czymś zupełnie innym, ma niewiele wspólnego z dzwonkami, układem mebli, czy ilością smoków, żab… trzymanych na biurku, czy w innych miejscach.

Swoją drogą miałam ostatnio do czynienia z sytuacją, kiedy to pewna Pani zadzwoniła do mnie niemalże z płaczem, bo kupiła figurkę smoka, która miała jej przynieść dobrobyt. A tu ku jej zaskoczeniu parę dni później straciła pracę…

To nie działa w ten sposób…
To nie jest feng shui!

Feng-Shui można zastosować w bardzo wielu dziedzinach naszego życia. Tyczy się to nie tylko życia prywatnego, ale i zawodowego. Wiedzę tę można zatem wykorzystać w naszych domach, biurach, firmach… Jest dostępna dla każdego, ale albo trzeba poświęcić kilka lat na jej poznanie, albo zatrudnić konsultanta. Dzięki feng shui może nam się łatwiej i lepiej pracować, możemy łatwiej osiągać sukcesy, w pewnym stopniu także sterować swoim życiem.

Jeśli mamy zamiar kupić działkę, budować dom, zmienić mieszkanie, znaleźć dobrą lokalizację dla naszej firmy, zaprojektować wizytówkę, papier firmowy, logo, czy coś zmienić w przestrzeni, którą użytkujemy, warto sięgnąć po feng shui, bo ono ułatwi nam życie.

Czy to możliwe, by martwa natura, jaką jest dom, miała na nas tak duży wpływ?

Pomyślmy przez chwilę. Osoby, które często się przeprowadzają, odczuły zapewne jakieś różnice. Nie wnikam jakie, ale chodzi o różnice, które często przekładają się na inną jakość życia. Cos jest inaczej, a przecież my jesteśmy wciąż tacy sami. Więc co?. Warunki życia: mieszkanie, firma, dom, lokalizacja firmy..

W dosłownym tłumaczeniu „feng shui”, to „wiatr i woda”. O co więc w tym chodzi?. W feng shui chodzi o to, by wybierać to, co najlepsze z szerokiej oferty budynków, czy działek. Nie jest to jedynie rozpatrywanie czegoś w kategorii piękna i brzydoty, choć zawsze mieszkanie w ładnej okolicy, jest lepsze od mieszkania w brzydkiej.

Działka, na której stanie nasz dom, czy firma, jest tak samo ważna. Ładna działka jest lepsza, ale spośród ładnych działek są takie, które dla nas są lepsze i takie, które dla nas są gorsze. Nie każda działka pozwala na zbudowanie domu o dobrych parametrach feng shui. Dokładnie tak, o dobrych parametrach feng shui. Każdy dom, każdy budynek ma swoje feng shui, tak, jak człowiek ma swój charakter, swoje talenty itd. Wszystko ma swoje cechy. Także każdy dom. Zatem nie potrzeba wierzyć w feng shui, bo ono jest zawsze, w każdym domu. Różni się jakością. Każdy obiekt ma swoje feng shui. Feng shui jest wszędzie, gdzie jest dom i człowiek.

Zatem, cóż to jest, to feng shui?.
Feng shui, to jakość energii w budynku, jakość Qi, a Qi odzwierciedla w tym przypadku jakość pola magnetycznego wewnątrz domu. Wszyscy i wszystko na Ziemi jest zanurzone w polu magnetycznym ziemi. Ale jakość tego pola w rożnych miejscach jest różna. Mało tego, każdy człowiek ma swoje niepowtarzalne cechy i potrzeby, które nie zawsze idą w parze z jakością pola w danym miejscu, przeto zdarza się, że dom dobry dla kogoś, nie musi być dobry dla nas, dla naszej rodziny, czy dla naszej firmy, bo i w tym przypadku właściciele są różni i charakter firmy jest różny.

A więc, jak odkryć, czy dom, który nam się podoba, mieszkanie, które chcemy kupić, czy miejsce, gdzie chcemy prowadzić naszą firmę, jest dobre, czy nie?

Być może, wiedzieliście Państwo konsultantów, ekspertów feng shui z kompasem w ręce. To właśnie za pomocą tego narzędzia możemy poznać tajemnicę domu, który nas interesuje. Możemy to zrobić za pomocą każdego kompasu, ale chiński kompas, to prawdziwe kompendium wiedzy o Twoim domu, można nawet powiedzieć, że jest to swoisty komputer, który w rękach specjalisty odkryje przed nami szereg tajemnic miejsca, które użytkujemy. Potrzebujemy jeszcze planów architektonicznych, daty budowy domu, szkicu okolicy i czasem kilka słów historii domu, jeśli nie jest to dom nowy.


Musimy także odkryć, która strona domu jest stroną skierowania, czyli magnetycznym frontem budynku. Robiąc pomiar kompasem i znając datę budowy domu, możemy sporządzić jego magnetyczny wykres i poznać miejsca, które są szczególnie sprzyjające naszej działalności, zdrowiu, pomyślności.

Nie należy traktować feng shui jako panaceum na wszystko. Feng shui ma ułatwiać nam życie, ale nie zrobi za nas wszystkiego. Feng shui ma nam pomóc zamieniać marzenia na konkretne, wymierne efekty, ma nam dodać sił. Nie zwalnia nas jednak z naszego wysiłku, aktywnego działania, ale ułatwia nam osiąganie celów. Feng shui, to narzędzie w rekach człowieka mądrego, ale wszelkie decyzje podejmuje on samodzielnie. Są takie miejsca, gdzie poprawa sytuacji jest znacznie mniejsza, a są takie, gdzie można wiele zrobić. Dlatego wybór dobrej działki, dobrego domu, mieszkania, lokalu jest bardzo ważną sprawą. Im lepszy dom wybierzemy, tym więcej korzyści osiągniemy, tym lepsze będzie nasze życie. Im lepiej użytkujemy, w sensie energetycznym, przestrzeń, którą nam dano, tym więcej odniesiemy sukcesów.

Zatem mając wykres obiektu wiemy już, co nam on da, a czego nie da. Idealnego feng shui nie ma, ale jest lepsze i gorsze. Budując nowy dom, nie ważne, czy na cele komercyjne, czy osobiste, ważne jest, by dostosować użytkowanie powierzchni do wykresu obiektu i do naszych potrzeb. Zatem feng shui może służyć nam do dokonywania najlepszych wyborów, albo do tego, by znając „instrukcję obsługi” użytkowanej przez nas przestrzeni, „wyciskać” z niej to, co najlepsze, unikając tego, co najgorsze. Jednak NIGDY nie dokonamy tego za pomocą dzwonków, wstążek, obrazków, gadżetów itp., itp., bo to nie jest feng shui, choć przez całe lata usilnie chciano nam to wmówić.

Z drugiej strony, wymaga to od osoby, która chce wykorzystać feng shui, bardzo dużej wiedzy i ciągłej nauki, albo korzystania z usług fachowców w tej dziedzinie.

Grażyna Czajka-Bartosik

www.pracownia-fengshui.pl

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |