|
To samo, ale... 2008-07-20 06:47
Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc"
Kategoria: Coś do przemyślenia
Komentarze (0)
czego możemy się spodziewać po feng shui? 2008-05-02 13:11
Czasem zjawiają się u mnie osoby, których wymagania wobec feng shui są tak ogromne, że właściwie przerzucają oni całą odpowiedzialność za swoje życie na czynniki zewnętrzne, na feng shui. Ten artykuł powstał pod wpływem wizyty pewnej pani w mojej Pracowni. Właśnie wrócili z zagranicy, kupili spore mieszkanie i chcieli żyć wygodnie i szczęśliwie. OK., do tego miejsca wszystko w porządku. Zaraz potem pojawiła się lista celów, jakie feng shui miało załatwić:
- pełne zdrowie,
- zamożność finansowa,
- wielu przyjaciół,
- państwo ci mieli sporo pieniędzy, nie wiedzieli, jaką mają rozpocząć działalność, więc na ich liście znalazła się pozycja dotycząca działalności. Wymagali, by feng shui podsunęło im rodzaj działalności.
- chcieli mieć doskonałe feng shui w mieszkaniu, w firmie, wszędzie.
Miałam wrażenie, że ci ludzie przyszli do dużego hipermarketu z wielkim koszem i chcieli ładować do tego kosza towar. Tego feng shui nie może im dać, bo feng shui TYLKO ułatwia, a daje TYLKO pośrednio.
Pierwsze, co należy powiedzieć, to fakt, że:
Każdy człowiek jest gospodarzem swojego życia, a feng shui ma jedynie rolę służalczą. Ma pomagać, by było łatwiej, ale nie jest panaceum na wszystko. Feng shui, to materia (dom, mieszkanie, firma), której przestrzeń powinna pracować dla człowieka, jeśli tak nie jest, jest trudniej proporcjonalnie do trudności feng shui. Jeśli tak jest, jest nam dużo łatwiej. Ale taką przestrzeń trzeba albo znaleźć, albo odpowiednio zaprojektować. Jeżeli mamy już dom, mieszkanie, czy firmę, to budynek ten ma już swoje feng shui, lepsze, czy gorsze, ale ma. Z tym nic się nie zrobi. Można pracować z tym, co jest. Wtedy można jedynie tak użytkować tę przestrzeń, by nam sprzyjała. Jeżeli budujemy nowy dom dla rodziny, lub na firmę, mamy największy wybór, bo możemy znaleźć odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni projekt, by wykorzystać to, co w danej nam przestrzeni jest najlepsze, unikając tego, co jest złe.
Druga sprawa, to:
Nie ma idealnego feng shui. Może być lepsze, czy gorsze, ale idealnym nigdy nie jest!. Warto o tym pamiętać. Złe feng shui można tylko poprawić, ale nie zmienić (choć w rzadkich przypadkach jest to możliwe).
Trzecia sprawa:
Człowiek jest architektem swojego życia, nie odwrotnie!. Wymaganie, że feng shui ma przynieść dobrobyt na każdym poziomie jest nadużyciem i dziecinadą. Feng shui jedynie ułatwia życie, ale nic więcej za nas nie załatwi. Aby mogło przynieść większy dobrobyt, trzeba wiele wysiłku, by znaleźć ta odpowiednią działkę i zrobić odpowiedni (indywidualny) projekt. Wtedy taka przestrzeń zapracuje na ciebie.
Są ludzie, którym się wydaję, że jeśli wycisną z feng shui ostatnie soki, to zbliżą się do ideału. Być może, ale w jakim stopniu, to już zależy od człowieka, nie od feng shui. Feng shui jest TYLKO pomocą, a nie środkiem. To człowiek jest siłą sprawczą, nie materia.
Warto podkreślić, że złe feng shui, to sporo dodatkowych kłód pod nogami, ale dobre feng shui, to wcale nie znaczy brak kłopotów. To znaczy jedynie tyle, że będzie ci łatwiej podnieść się, gdy już rozprawisz się z kłopotami. Bo to ty musisz się z nimi rozprawić. Feng shui nie znaczy, że twoje życie będzie sielanką, ale znaczy, że możesz mieć więcej możliwości, szczęścia, radości, zdrowia...
Każdy dom, nawet ten o świetnym feng shui ma swoje wady, mniejsze, czy większe, ale je ma. Jest tak, jak ubranie, które nosisz, może być lepiej czy gorzej skrojone, uszyte z lepszego, czy gorszego materiału, tańsze, czy droższe, mniej, czy bardziej wygodne. Wspaniałe, eleganckie ubranie, skrojone na miarę ciebie, wygląda świetnie, ale czasem jest niewygodne. Jest to cena za coś, za ładny wygląd. Czyż w domu nie ubieramy mniej ładnych ciuchów, ale takich, w których czujemy się świetnie?.
Zrozummy, że feng shui jest narzędziem dla tych, którzy mają cele w życiu, którzy są świadomi swej potęgi i chcą skierować więcej swoich sił na cel, niż na zwalczanie kłód pod nogami, które serwuje In złe feng shui.
Co zatem może ci dać feng shui?
Dobre feng shui może ci dać:
ale nie da ci nic, jeśli nie będziesz miał celu, będziesz siedział w miejscu, oglądał telewizor i jadł chipsy. Nie da ci nic, jeśli nie będziesz szukał, działał, myślał, planował…
Bądźmy wreszcie dorośli i przesuńmy środek ciężkości na nas, na człowieka, jego działanie, a feng shui zostawmy rolę pomocniczą. Z własnego doświadczenia wiem, że dobre feng shui, to lżejsze życie, ale nawet i o dobre feng shui trzeba zadbać. Nie wystarczy kupić działkę, dom, czy mieszkanie. Kupując te dobra, kupujemy je już z jakimś feng shui. Póki nie zrobimy analizy, nie dowiemy się, jaka jest jakość feng shui tego miejsca. Wtedy może się też okazać, że dom nie sprzyja zamożności, albo nie sprzyja zdrowiu, a często i jednemu i drugiemu.
Może się okazać, że przemoc będzie czynnikiem codziennym, kłótnie, zdrady małżeńskie, rozwód, że nasza firma upadnie…itd. Bo taka jest jakość feng shui tego miejsca. Często można z tym coś zrobić, ale rzadko w 100%. Czasem użytkownicy takich miejsc muszą się wykazać nie lada mądrością, aktywnością, by temu zaradzić. Muszą się liczyć z tym, że aby odnieść sukces będą musieli włożyć znacznie więcej pracy, wysiłku, energii.
Ktoś zapyta, no to po co feng shui?
Ano sens jest nawet w takiej sytuacji, choć może nie tak spektakularny. Czasem małe zmiany wnoszą sporą oszczędność energii, którą człowiek musiałby wnieść w odniesienie sukcesu w przestrzeni o trudnym feng shui. Na pewno dobre feng shui, to więcej sukcesów w życiu, ale to nie znaczy, że nie będzie wzlotów i upadków. O nie! Ale będzie ich mniej i będzie łatwiej..
Podkreślę jeszcze raz: nie da się mieć idealnego feng shui!, ale można się do niego przybliżyć... Widać Bóg tak to wymyślił, abyśmy się nie rozleniwili, ale działali, rozwijali się. Mało tego… feng shui jest czasowe. Zapomnij drogi czytelniku, że najlepsze feng shui zawsze będzie najlepsze. Ono się zmienia, bo w życiu nic nie jest stałe, także feng shui. Najbardziej spektakularny wpływ mają czynniki 20-to letnie. Ale są także roczne, miesięczne, dzienne. Jednak, gdy feng shui 20-to letnie jest dobre, wpływ pozostałych jest znacznie mniejszy.
Rady:
Fakt, że takie usługi nie należą do tanich, ale uwierz mi czytelniku, często zwraca się to z nawiązką. Zresztą, może dobre feng shui przesunie twoje pojecie tani- drogi na inny poziom i to, co dziś wydaje ci się drogie, będzie tanizną jutro, czego ci życzę!.
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Mity feng shui? 2007-11-08 12:55
Co o tym sądzicie? Niektórzy uważają, że feng shui jest zbiorem zabobonów, magią i czymś tam jeszcze, tymczasem, coraz częściej nauka wyjaśnia te „zabobony”, tę „magię”. Dziś chce napisać o jednym z takich stwierdzeń, które ludzie niekoniecznie biorą sobie do serca, a jest to jedno z podstawowych zaleceń feng shui, zwłaszcza, gdy kupujemy dom. Może napisze o dwóch… Otóż, jeśli kupujesz dom, postaraj się, by okolica była spokojna i cicha. Dlaczego? W Feng Shui, nadmiernie głośny dźwięk (albo hałas) jest zawsze uważany za 'ShaQi' , czyli formę zabójczej energii. Często z tego właśnie powodu, praktycy Feng Shui radzą, by kupować dom w spokojnej okolicy. Ale oto, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) sugeruje, że tysiące ludzi świata może umierać przedwcześnie albo ulegać chorobom o najbardziej podstępnych skutkach, właśnie z powodu chronicznego hałasu… Chociaż odkrycie to jest jeszcze w toku bardzo wstępnych badań, to sugerują oni, że problem „wystawienia się na długotrwały hałas uliczny” może wyjaśnić aż 3% śmierci spowodowanych na przykład atakiem serca. Zatem, w jaki sposób hałas mógłby mieć taki skutek? Kluczem do zrozumienia jest to, że hałas może tworzyć formę chronicznego nacisku, stresu, który utrzymuje ciało w stanie permanentnego pogotowia. Stosownie do badań opublikowanych w 2006 przez Wolfganga Babischa z Niemieckiej Środowiskowej Agencji Federalnej w Berlinie, nasz mózg, uszy i ciało nadal reagują na hałas, nawet podczas gdy śpimy. To podnosi poziom hormonów stresu takich jak kortyzol, adrenalina i noradrenalina. Jeżeli te hormony stresu są w stałym krążeniu, mogą one powodować długoterminowe, fizjologiczne, zagrażające życiu zmiany, kończące się niewydolnością serca i prowadzące do nadciśnienia i problemów immunologicznych. Zatem, dźwięk 'ShaQi' jest rzeczywisty i może być śmiertelny! A więc jeden z okrzyczanych zabobonów, OBALONY! KUPUJ DOM W CICHEJ OKOLICY! Co o tym myślisz? A druga taka kontrowersyjna dla niektórych sprawa to… Z perspektywy Feng Shui, dom nie powinien być zlokalizowany zbyt blisko, lub bezpośrednio skierowany do mocno uczęszczanej drogi. Niespokojna, burzliwa 'Qi' generowana przez szybko jadące pojazdy może być szkodliwa dla pomyślnego życia mieszkańców domu. Powyższe, również jest uznawane przez co niektóre osoby za totalny zabobon, a jednak… Oto badania, które zwracają uwagę na powyższy temat. W codziennych gazetach na zachodzie, można znaleźć informacje o tym, że emisja spalin samochodowych jest bardzo niebezpieczna. W naszej prasie, oczywiście też, ale ja oparłam się na prasie zachodniej. W badaniach przeprowadzonych na 4,494 mieszkańcach miasta w Stanach Zjednoczonych z przeciętnym wiekiem 60 ciu lat, te osoby, które żyły bliżej mocno uczęszczanych dróg, są bardziej predestynowane do zwapnień i stwardnień naczyń krwionośnych. Ci, którzy żyli w granicach 55 jardów (1 yard amerykański = 3600/3937 m = ok. 0.91440183 m) od autostrad, mieli 63% większą szansę stwardnienia arterii, niż ci, którzy mieszkają w odległości większej niż 219 jardów od takiej drogi. Skutek, czy konsekwencje były silniejsze w przypadku ludzi, którzy nie pracowali pełnego dnia roboczego przez co najmniej pięć lat i dla starszych mieszkańców. Prawdopodobnym powodem było to, że być może spędzają oni więcej czasu w domu. Ciekawe, nieprawdaż? ![]()
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Jak to jest z tym feng shui? 2007-10-26 09:59
O feng shui można by mówić długo i dużo i pewnie trudno byłoby wyczerpać temat. Zastanawiam się, czym ono jest dla Was? Grażyna Czajka-Bartosik
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Smok szczęścia, a może zwykły gadżet? 2007-10-18 07:21
Na pewnym forum, pewna osoba zapytała:
Kategoria: Feng shui
Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
Kategorie Bloga
Moje linki
Archiwum Bloga
Najnowsze komentarze
2008-03-14 21:25
Gracekrist do wpisu:
Chińskie kalendarze
W Chinach, kolor czaerwony jest symbolem bogactwa. Inne kolory nie mają tego wydźwieku.[...]
2008-02-14 21:53
tomdy do wpisu:
Chińskie kalendarze
Ciekawy znak. Ciekawi mnie jakie jest jego dokładnie "tłumaczenie"? Jakie jest znaczenie[...]
2007-01-18 20:29
domel_radom do wpisu:
Przeczytać warto
mrr... piekne! Dawno czegos takiego nie czytalem! Nigdy nie lubilem jak ktos cos takiego mi[...]
|